Informacje o mieœcie Galeria fotografii Informacje dla turystów Plan miasta Mapa regionu Forum dyskusyjne Księga goœci Statystyki odwiedzin Kontakt z autorem strony Do strony głównej Serwis Internetowy Miasta Frombork
Frombork.NET
· Strona główna
· Urząd Miasta i Gminy
· Historia miasta
· Zalew Wiślany
· Muzeum
· O Mikołaju Koperniku
· Mapa regionu

· Plan miasta
   (polecamy!)

Galeria
· Miasto
· Wzgórze katedralne
· Katedra
· Zalew Wiślany
· Frombork zimą
· Spojrzenia
Spotkania
· Księga gości
· Forum dyskusyjne
· Polecaj nas!
· Uwagi do autorów
Różności
Najelpszym sposobem na zrozumienie tego co tak zafascynowalo Mikołaja Kopernika jest użycie programu Celestia. Grafika 3D (średnie wymagania sprzętowe) zrobi swoje. Na mnie program zrobił kosmiczne wrażenie :-)
Polecam!!!
2006-07-27, admin

Pomóż naszemu miastu, naszej witrynie i sobie!
Promuj się na naszej witrynie.
Cennik znajdziesz tutaj
2006-01-03, admin

Ktoś kiedyś powiedział: "Jeżeli nie możesz czegoś znaleźć w sieci, to znaczy, że ta rzecz nie istnieje". Wg aktywności mieszkańców (na podstawie postów na forum i wiadomości e-mail) Frombork ma 10 mieszkańców!
Bądź aktywny, dyskutuj na naszym forum!
2005-12-15, admin

Frombork czy Toruń grodem Kopernika?
czytaj, komentuj, głosuj
2005-11-10, admin

Grób Mikołaja Kopernika!
komentuj
2005-11-04, admin
Inne strony
· Biuletyn Inf. Publicznej
· Urząd Miasta
· Muzeum
· Festiwal organowy
· Witryna żeglarska
POLECAMY!
· www.Zalew.org
· Wikipedia
· Strona prywatna
POLECAMY!
Serwis Internetowy Miasta Frombork: Forums

Frombork.NET :: Zobacz temat - Spółdzielczość socjalna, a problem bezrobocia.

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości 

Spółdzielczość socjalna, a problem bezrobocia.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Frombork.NET Strona Główna -> Gospodarka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Henryk
Senior


Dołączył: Mar 01, 2006
Posty: 10
Skąd: Gliwice - os. Obrońców Pokoju

PostWysłany: Nie Mar 12, 2006 10:48 pm    Temat postu: Spółdzielczość socjalna, a problem bezrobocia. Odpowiedz z cytatem

Ruch spółdzielczy, sięgający swymi korzeniami I połowy XIX w. przeżywa w krajach wysoko rozwiniętych wyraźne odrodzenie, związane z aktywizowaniem zawodowo – społecznym różnych kategorii ludności, spychanych z rynku pracy. Nowym zjawiskiem obserwowanym od lat 70 – 80 tych XX w. stały się tzw. spółdzielnie alternatywne powstające często spontanicznie, oddolnie z lokalnych inicjatyw i funkcjonujące poza tradycyjnie ukształtowaną strukturą spółdzielczości. Bardzo często dają im początek różne inicjatywy sąsiedzkie, wiodące do powstania nowych spółdzielni usług socjalnych, wkraczających w sferę polityki socjalnej państwa, łączących starania różnych społeczności lokalnych, realizowane w organizacjach nie obliczonych na maksymalizację zysku (NPO) z państwowymi instytucjami polityki społecznej. Funkcjonując w gospodarce rynkowej, stają się one zarazem istotnym komponentem systemu społecznej gospodarki rynkowej.

Ich powstanie i rozwój to rezultat elastyczności działania organizacji spółdzielczych i para – spółdzielczych, odpowiadających na nowe społeczne zapotrzebowanie na różne usługi i świadczenie pracy. Spółdzielczość potrafiła dostrzec te nowe potrzeby i zagospodarować je. W ostatnich dziesięcioleciach takim wielkim problemem państw wysoko rozwiniętych gospodarczo stało się szybkie starzenie się ludności oraz załamywanie się kosztownego systemu opieki społecznej gwarantowanej przez państwo, tam gdzie był on rozbudowany. W krajach takich jak Japonia, Wielka Brytania, Szwecja, Niemcy udział ludzi starszych (powyżej 65 lat) w całej populacji zbliża się już do alarmującego wskaźnika ok. 15% i wykazuje nadal tendencję rosnącą, co stwarza pilną potrzebę stworzenia innego niż dotychczas kosztownego systemu organizacji opieki społecznej, finansowanego ze środków publicznych, ze znacznie większym udziałem środków samych zainteresowanych otrzymywaniem świadczeń.

Innym wielkim problemem jest coraz trudniejszy dostęp do rynku pracy słabszych grup społecznych, takich jak kobiety, młodzież, ludzie starsi, imigranci. W celu ich produktywizacji korzysta się niejednokrotnie z różnych form spółdzielczych i para - spółdzielczych organizacji działalności gospodarczej, wspieranej przez rozmaite programy rozwoju regionalnego.

Elastyczne możliwości zastosowania spółdzielczych form działania w celu rozwiązywania różnych potrzeb społeczności lokalnych spowodowały, że przed spółdzielczością otworzyły się nowe sfery działania w dziedzinie organizacji usług socjalnych i opieki społecznej. Pojawiają się także różne nowe spółdzielnie w sferze edukacji, turystyki, rekreacji i innych specyficznych usług, przyczyniając się z jednej strony do zaspokojenia rozmaitych potrzeb ekonomicznych i społecznych oraz aktywizacji zatrudnienia, zwłaszcza kategorii ludności mającej mniejsze szanse na rynku pracy. Spółdzielczość, mająca dobre tradycje samoorganizacji różnych grup ludności sięgające II połowy XIX, postrzegana jako istotne narzędzie urzeczywistnienia idei społecznej gospodarki, budzi wielkie nadzieje w wielu krajach wśród działaczy społecznych i spółdzielców.

Oto wybrane przykłady funkcjonowania spółdzielczości w sferze społecznej gospodarki rynkowej i udziału w rozwiązywaniu istotnych problemów niektórych krajów wysoko rozwiniętych :

W Japonii podjęciu przez ruch spółdzielczy nowych funkcji sprzyjał głęboki kryzys społeczny dotyczący rynku pracy, systemu finansowego państwa, opieki społecznej oraz struktury przedsiębiorstw i zachowań konsumentów. Te uwarunkowania oraz postępująca aktywizacja zawodowa kobiet sprzyjały odrodzeniu ruchu spółdzielczego, początkowo poprzez nieformalne grupy HAN, powstające od lat 70-tych przy spółdzielniach spożywców. Skupiały one konsumentów towarów i usług o podobnym standardzie materialnym, mieszkających w pobliżu i kolektywnie, wspólnymi siłami zaspokajającymi swe potrzeby. Służyły one nawiązywaniu więzi społecznej między współpracującymi członkami i wspomagały ich aktywizację zawodową. Sama tylko spółdzielczość spożywców w kraju liczącym 125,5 mln mieszkańców, zrzeszała w 1995 r. 18, 3 mln członków i osiągnęła wartość sprzedaży 322,4 bln yenów. Spółdzielnie spożywców, które stały się wiodącą siłą w rozwoju różnych nowych form współdziałania, spółdzielczych i para - spółdzielczych, nazywane są po japońsku „seyko” - co znaczy „żywa współpraca”. Prowadzą one obecnie interesy w różnych dziedzinach wykraczając daleko poza tradycyjną sferę handlu. Oprócz handlu trudnią się organizowaniem i świadczeniem różnych usług bytowych, medycznych i społecznych, oraz ubezpieczeniami, mieszkalnictwem i działalnością kulturalno - oświatową.. Zorganizowane są na zasadzie terytorialnej, grupując mieszkańców lub fachowców z jednej okolicy, bądź też jako stowarzyszenia zamknięte, ograniczone do jednego przedsiębiorstwa.

Odpowiedzią różnych kategorii ludności na trudności ze znalezieniem pracy stał się tzw. ruch wspólnot (spółdzielni) robotniczych świadczących różne usługi, najczęściej socjalne (opieka nad dziećmi i ludźmi starszymi, chorymi) oraz ubezpieczeniowe. Wspólnoty robotnicze trudnią się także utrzymywaniem czystości w szpitalach, pielęgnacją zieleni w parkach, świadczą też usługi dostawcze w centrach handlowych spółdzielni spożywców. W Japonii ruch ten pojawił się na początku lat 80-tych i wzorował się na podobnych wspólnotach działających w USA. Uznawał się za alternatywę funkcjonującego dotąd systemu spółdzielczego. Zamiast tradycyjnej nazwy „spółdzielnia” używane jest w nim określenie „wspólnota”, która kryje w sobie egalitarne pojęcie suwerenności i indywidualistycznej subiektywności. W ostatniej dekadzie wiele takich wspólnot powstało w miastach. W 1995 r. istniało już 256 takich organizacji, zrzeszając ok. 7 tys. pracowników. Coraz częściej są to wspólnoty ludzi starszych, organizujące i świadczące wzajemną pomoc pomiędzy nimi oraz łączące pracę w sferze usług socjalnych z działalnością innych ośrodków usługowych w tej dziedzinie we współpracy w miejscowymi władzami. Japońskie spółdzielnie pracy i wspólnoty robotnicze z trudem musiały walczyć o swoje miejsce na rynku, zmuszone były rozwijać swe strategie rozwoju tak, by zdobyć na nim silną pozycję i stać się liczącym się partnerem w sektorze gospodarki społecznej, współpracować z władzami i lokalnymi ośrodkami pomocy społecznej oraz podejmować starania o wprowadzanie nowych rozwiązań prawnych dla różnych organizacji spółdzielczych i para - spółdzielczych.

Na szczególną uwagę zasługują spółdzielnie usług medycznych, które pojawiły się w Japonii wkrótce po II wojnie światowej w systemie kontrolowanej przez państwo spółdzielczości przemysłowej oraz przy spółdzielniach rolniczych. Te specjalistyczne spółdzielnie rozwijają się obecnie zarówno w miejskich i wiejskich okręgach. Mają one charakter spółdzielni spożywców - użytkowników z zagwarantowanym ustawowo decydującym głosem członków - pacjentów w ich funkcjonowaniu. Od 1991 r. interesy pacjentów takich placówek medycznych określa „Karta Praw Pacjenta”. Spółdzielnie usług medycznych umożliwiają członkom - pacjentom tanią opiekę lekarską i pielęgniarską, konsultacje u specjalistów oraz korzystny zakup sprzętu rehabilitacyjnego. Niektóre placówki specjalizują się w opiece nad chorymi na takie masowe choroby jak cukrzyca lub rak. Prowadzą już 32 ośrodki bieżącej opieki pielęgniarskiej i 5 spółdzielczych domów opieki nad osobami starszymi i przewlekle chorymi, przewiduje się otwieranie wielu nowych obiektów tego rodzaju. Spółdzielnie usług medycznych służą głównie ludziom starszym, bezlitośnie wypychanym z rynku pracy przez młodszych, stwarzając też dla seniorów możliwości pracy. Przedłużona w ten sposób aktywność zawodowa ludzi starszych służy poprawie ich warunków materialnych i lepszemu samopoczuciu, stwarzając silniejszą motywację do życia.

Tego typu grupy, stowarzyszenia, spółdzielnie, jako NPO postrzegane są jako istotny element wzajemnej pomocy, systemu gospodarki społecznej i korzystają niekiedy z państwowych środków i subsydiów władz lokalnych, przyczyniając się do bardziej efektywnego wydatkowania otrzymanych funduszy. Rola NPO wciąż rośnie w sferze opieki medycznej, ochrony zdrowia i różnych usług społecznych. Stanowią już one w Japonii ok. 41,7% osób prawnych (firm i stowarzyszeń) działających w tej dziedzinie i znajduje w nich pracę 56,3% zatrudnionych w pełnym wymiarze czasu. Odczuwa się już wielką potrzebę komunikacji i współpracy pomiędzy tymi różnorodnymi instytucjami i organizacjami dla wymiany informacji, lepszego współdziałania oraz efektów współpracy z władzami centralnymi i lokalnymi.

Rozwój sektora gospodarki społecznej okazał się bardzo istotny także ze względu na przeobrażenia japońskiego systemu politycznego, szczególnie mające na celu zwiększenie roli władz lokalnych w tym sektorze. Na każdym szczeblu administracyjnym od lat 50-tych tworzone są Rady Opieki Społecznej (Shakyo), których rola zaczęła wyraźnie wzrastać w latach 70/80-tych, gdy objęły one swą działalnością współpracę pomiędzy sektorem publicznym i prywatnym w dziedzinie usług socjalnych, godząc prywatyzację sektora usług socjalnych i niewielki budżet państwowy z dobrowolnością świadczeń i działań mieszkańców. Doświadczenia wielu władz lokalnych stanowiły pewną próbę sił wspólnot mieszkańców w tworzeniu na swoim terenie usług socjalnych. Ten system opieki bardzo szybko ukazał jednak swe braki ze względu na słabość finansową władz lokalnych, spowodowaną niedostatecznymi wpływami podatkowymi. Z japońskich doświadczeń w tym zakresie wynika, że najważniejszą i najbardziej użyteczną alternatywą rozwiązania impasu pomiędzy polityką rozwoju przemysłu bądź opieki społecznej jest włączenie miejscowego sektora gospodarki społecznej, wykorzystującego zasoby ludzkie i środki naturalne tkwiące w kulturowych tradycjach społeczności lokalnych.

W Wielkiej Brytanii, wraz ze zmniejszającymi się wydatkami budżetu państwa na cele opieki społecznej i postępami procesu aktywizacji zawodowej kobiet, organizowanie pracy opiekuńczej stało się problemem publicznym. Organizowanie usług i świadczenia pracy w tzw. sektorze gospodarki społecznej uregulowane zostało w 1990 r. specjalną „Ustawą o narodowych usługach zdrowotnych i opiekuńczych w społeczeństwie”. W wyniku jej działania 85% usług socjalnych, prowadzonych dotąd przez wydziały opieki społecznej administracji państwowej, znalazło się już w gestii różnych kompetentnych organizacji (także spółdzielni) tzw. sektora niezależnego, tworzonych przez różne grupy społeczne. Stały się one partnerem dla administracji państwowej w kontraktowaniu usług opieki społecznej i są również przed nimi odpowiedzialne za odpowiednią jakość tych świadczeń. Lokalne wydziały opieki nadzorują je i odpowiadają za długoterminowe decyzje dotyczące działalności współpracujących organizacji.

Struktura spółdzielni usług socjalnych w Wielkiej. Brytanii trudna jest jednak do zdefiniowania. Nie są to tradycyjne spółdzielnie pracy, nie są to również spółdzielnie właścicieli użytkujących wspólnie swą własność prywatną, nie są to także spółdzielnie typu konsumenckiego, jak ukształtowane w XIX w. spółdzielnie spożywców, gdyż nie zawsze odbiorcy usług są członkami spółdzielni. W piśmiennictwie naukowym określa się je jako „pseudo - spółdzielnie”. Bez wątpienia są to spółdzielnie użytkowników, których głównym celem jest alternatywne dostarczanie prywatnie organizowanych usług, wobec zaniku działalności państwowej w tej sferze.

Spółdzielnie usług socjalnych zrzeszają do wspólnej działalności różne kategorie ludności: zarówno pracujących w pełnym wymiarze czasu jak i dorywczo. Jak inne spółdzielnie, posiadają one swe organa statutowe (zarząd, radę nadzorczą), załogę pracowniczą oraz grupę odbiorców usług. Organizują różne formy opieki dla osób starszych, niepełnosprawnych, obłożnie chorych oraz dla dzieci w czasie pozaszkolnym. Jedną z form tej opieki dla dorosłych klientów są ośrodki 1/3 dniowego pobytu z możliwością rehabilitacji i uczestnictwa w zajęciach kulturalno - oświatowych, prowadzone dla co najmniej 10 osób. Cieszą się one dużym zainteresowaniem, o czym świadczą długie listy oczekujących. Zarząd spółdzielni nadzoruje działalność ośrodków, składa członkom spółdzielni sprawozdania.

Spółdzielnie usług socjalnych, podobnie jak inne instytucje tzw. sektora gospodarki społecznej, współdziałają w organizowaniu opieki społecznej z lokalnymi władzami i znajdują się w tym zakresie pod ich kontrolą. Rola władz lokalnych w tym zbiorowym przedsięwzięciu, łączącym różne instytucje i organizacje, została zaznaczona poprzez udział specjalnych urzędników: asesora, wspierającego i zarządcy funduszu. Zależność merytoryczna i finansowa spółdzielni usług socjalnych od administracji terenowej jest niekiedy postrzegana przez nie jako zbyt duża. Pojawiają się opinie, że władze lokalne powinny bardziej zajmować się pracą instruktażową, szkoleniową i organizacyjną niż ingerować głęboko w działalność merytoryczną i finansową spółdzielni i innych organizacji usług socjalnych. Członkowie spółdzielni i usługobiorcy dostrzegają już także przerost funkcji administracyjnych oraz kosztownej biurokracji w nowej organizacji opieki społecznej.

Aby zdobyć dodatkowe fundusze spółdzielnie starają się zawierać długoterminowe umowy zbiorowe dotyczące świadczenia usług dla różnych instytucji oraz zorganizowanych grup odbiorców. Klient masowy daje im bowiem znacznie większe dochody i umożliwia stabilizację działalności, aniżeli odbiorcy indywidualni.

Spółdzielnie usług socjalnych stanowią nową formę aktywizacji społeczno - zawodowej różnych grup ludności. W dużym stopniu w sferę pracy płatnej włączyły się w nich kobiety, którym umożliwiono zarobkowanie w pełnym wymiarze czasu, bądź dorywczo, w charakterze opiekunek, personelu fachowego i urzędniczego.

Zaletą spółdzielni usług socjalnych jest także większe uwzględnienie w ich działalności potrzeb odbiorców, czyli konsumentów tych świadczeń. Usługi organizowane są bowiem nie dla jakiegoś anonimowego klienta, lecz dla dobrze rozpoznanej grupy podopiecznych z uwzględnieniem ich opinii i życzeń oraz specyficznych potrzeb. Współdziałanie pracowników i odbiorców usług stwarza swoiste środowisko społeczne, w którym staje się możliwe zapewnienie usług socjalnych w sposób efektywny i dostosowany do potrzeb samych zainteresowanych z ich udziałem - co było założeniem wspomnianej ustawy z 1990 r., którą udało się szybko zrealizować w praktyce.

W systemie opieki społecznej Wielkiej Brytanii spółdzielnie usług socjalnych są jednak jednym z wielu typów różnych organizacji trudniących się rozwiązywaniem tych problemów, obok licznych fundacji i firm prywatnych. Badania przeprowadzone w 1996 r. wykazały, że aż 79% członków Stowarzyszenia Opieki Domowej Zjednoczonego Królestwa pochodziło z sektora prywatnego, a zaledwie 11% z grupy NPO (do których zaliczono te specyficzne spółdzielnie) oraz 7% z grupy różnych organizacji wolontariuszy. Pomimo niewątpliwych zalet, omawiane spółdzielnie nie stały się jeszcze masowym zjawiskiem, są raczej modelowym rozwiązaniem, udanym eksperymentem. Kolebka spółdzielczości konsumenckiej dała się w tym zakresie zdystansować Japonii, gdzie spółdzielczość opiekuńcza stanowi już silny element sektora społecznej gospodarki rynkowej.

W Szwecji obserwowane od lat 70/80-tych odrodzenie ruchu spółdzielczego zadziwia już bogactwem treści i form organizacyjnych. W grupie działających obecnie ok. 1550 tzw. nowych spółdzielni funkcjonują różne rodzaje spółdzielnie jak na przykład pracy, (zrzeszenia spółdzielcze, spółki kapitałowe - ok. 120 - 160), wytwórców (rzemieślników lub drobnych firm - ok. 120), konsumentów (ok. 130), usług socjalnych oraz wielokierunkowe, trudne do sklasyfikowania (ok. 120). Najliczniejsze (ok. 900) są spółdzielnie usług socjalnych, trudniące się najczęściej dzienną opieką nad dziećmi lub samopomocowe stowarzyszenia inwalidów. Do ożywienia aktywności środowisk lokalnych i renesansu ruchu spółdzielczego w znacznym stopniu przyczyniła się odpowiednia polityka społeczna państwa.

Spółdzielnie te na ogół powstawały w okresach i sytuacjach kryzysowych, rozwijały się w specyficznych warunkach zagrożenia podstaw bytu materialnego ich przyszłych członków, bądź były odpowiedzią na brak możliwości zaspokojenia ich specyficznych potrzeb, a tworzenie spółdzielni (nie zawsze tak zdefiniowanej prawnie) zaczynało się najczęściej od pojawienia się aktywnej grupy inicjatywnej, która tworzyła grupę rekrutującą przyszłych członków. Jak zauważył Yohanan Stryjan współcześnie zakładane tzw. „alternatywne” spółdzielnie sąsiedzkie lub lokalne miały swój początek wewnątrz społeczności lokalnych i powielały najczęściej dawne wzory przypominające tworzenie pierwotnych spółdzielni rolników i spożywców.

Nowe spółdzielnie pojawiały się najczęściej tam, gdzie silne były więzi środowiskowe, łącząc niejednokrotnie różne cele i funkcje, przez co wymykają się tradycyjnym klasyfikacjom. Takim ciekawym przykładem stała się spółdzielnia turystyczna utworzona przez mieszkańców podupadłej, zamierającej wsi Husa, przyczyniając się do jej rewitalizacji. Jej powstanie związane było z przyjazdem grupy artystów przygotowujących spektakl o historii regionu. Napływ turystów, który wkrótce nastąpił, spowodował ożywienie gospodarcze i pojawienie się nowych inicjatyw społecznych związanych z budową ośrodka turystycznego, prowadzonego na zasadach spółdzielczych. Stał się on podstawą odrodzenia wsi, inwestującej odtąd w rozwój agroturystyki. Charakterystyczne jest w tym zrzeszeniu, że nie ma w nim stałego podziału kompetencji, stanowisk i specjalności, a jego członkowie organizują się w różne grupy wykonawcze w zależności od aktualnych potrzeb i uzupełniają się wzajemnie.

Innym ciekawym przypadkiem współczesnych spółdzielni alternatywnych zrodzonych i idei były wczesne spółdzielnie konsumentów zdrowej żywności, wywodzące się z popularnych w Skandynawii ruchów ekologicznych na rzecz ochrony środowiska. Szczególnie widoczne było to w Danii, gdzie różne ruchy wspólnotowe promowały ekologiczne rolnictwo i alternatywną energetykę. Ruch na rzecz odnawialnych źródeł energii silnie popierał zdecentralizowany sposób wytwarzania elektryczności, co w dużej mierze przyczyniło się dotworzenia nowych spółdzielni energetycznych i zastosowania w tym przedsięwzięciu, angażującym społeczności lokalne, form własności spółdzielczej.

W badanych przez Yohanana Stryjana alternatywnych spółdzielniach, przy całej ich różnorodności organizacyjnej i zakresie działania, zwraca uwagę duże zaangażowanie członków w działalność spółdzielni, współuczestnictwo w jej życiu. Nie zagraża im na ogół bierność członków, obserwowana w wielu tradycyjnych spółdzielniach. Szanse przetrwania takich spółdzielni, obok racji ekonomicznych, zależą w dużym stopniu od zainteresowania ich członków efektami własnej wspólnej działalności i umiejętności odnawiania składu członkowskiego.

Należy podkreślić, że ożywienie inicjatyw spółdzielczych w Szwecji nie byłby możliwe bez Agencji Rozwoju Spółdzielczości, tworzonych z udziałem funduszy publicznych, rządowych i spółdzielczych oraz współpracy licznych organizacji samorządowych i NPO. Obecnie w każdym z 24 regionów Szwecji działają już takie Agencje, zarejestrowane najczęściej jako spółdzielnie osób prawnych, rzadziej jako stowarzyszenia lub fundacje. Szacuje się, że przy ich pomocy corocznie powstawało ok. 300 nowych spółdzielni, zatrudniających od kilku do kilkunastu osób. Tworzono w ten sposób najtańsze miejsca pracy.

We Włoszech rozwojowi tzw. nowych spółdzielni sprzyjał także kryzys państwa opiekuńczego i odpowiednia polityka społeczna wyzwalająca aktywność samych zainteresowanych zdobyciem pracy i zaspokojenia różnych potrzeb życiowych. W latach 80-tych pojawiło się ok. 3 tys. spółdzielni usług socjalnych w różnych regionach kraju. Najczęściej wywodziły się one z innych stowarzyszeń spółdzielczych i organizacji wolontariuszy. Prawo włoskie z 1991 r. nr 381 zdefiniowało spółdzielnie usług socjalnych jako towarzystwa wzajemne działające w „zakresie realizowania ogólnych interesów wspólnoty w celu lepszego zaspokajania potrzeb ludzkich i społecznej integracji obywateli”, poprzez zarządzanie szkolnictwem oraz społecznymi i zdrowotnymi usługami. Prawo to określa spółdzielnie socjalne jako podmioty wzajemnych świadczeń, z jedną tylko różnicą, umożliwiającą w tym samym czasie uczestnictwo pracowników, wolontariuszy i reprezentantów „publicznych i prywatnych osób prawnych”. Prawo nie określa jasno owych użytkowników spółdzielni, nie wyklucza nikogo i pozostawia ich skład do regulacji w statutach poszczególnych spółdzielni.

Zazwyczaj włoskie spółdzielnie usług socjalnych nie dzielą dywidendy, a członkowie regulują swoje zobowiązania zgodnie z zasadą NPO - przeznaczania zysku na rozwój przedsiębiorstwa i ruchu. Spółdzielnie te posiadają specyficzną instytucjonalną strukturę, w której pracownicy i użytkownicy działają wspólnie w tej samej firmie, a ich przeciwstawne interesy (takie jak np. minimalna cena w usługach dla użytkowników oraz maksymalne wynagrodzenie dla pracowników) zostały niezmiennie ustalone w określeniu „ogólny interes wspólnoty w celu lepszego zaspokajania potrzeb ludzkich i społecznej integracji”, będącej celem spółdzielni socjalnych i ich członków.

Spółdzielnia socjalna jest dobrym przykładem „towarzystwa współpracy” w przeciwieństwie do „towarzystwa konfliktów” występującego w społecznej teorii konfliktów. Podstawowym celem w „towarzystwie współpracy” jest długoterminowy rozwój, w którym ekonomiczno - organizacyjne potrzeby oddziałują na - i wzbogacają - socjalne i etyczne potrzeby grupy. Taka strategia działania zasadza się na wzajemnym zaufaniu i konstruktywnym dialogu, umożliwiającym wszystkim uczestnikom realizowanie swych celów i potrzeb. Zgodnie z tym poglądem, w towarzystwach współpracy zysk musi służyć akumulacji kapitału, ulepszaniu jakości usług i zaspokojeniu żądań uczestników gry (pracowników, użytkowników i wolontariuszy).

Spółdzielnie tego typu są postrzegane jako nowy rodzaj stowarzyszeń, funkcjonujących pomiędzy publiczną i wzajemną sferą korzyści, satysfakcjonującą zarówno interesy członków jak i osób nie należących do ich grona. Odpowiedzialność gospodarcza i społeczna jest w nich ściśle połączona i nierozdzielna. Taka spółdzielnia jest nie tylko gospodarczym przedsiębiorstwem, lecz musi być zarazem silnym doświadczeniem humanistycznym, wtedy bowiem może rozwinąć się do rozmiarów, w których relacje międzyludzkie pomiędzy spółdzielcami są bezpośrednie i znaczące. Ze spółdzielni i innych organizacji typu NPO wyłoniły się inne stowarzyszenia ochotników, spółdzielnie oraz towarzystwa i fundacje, dzielące wspólną instytucjonalną misję lecz różniące się swymi rolami. Przykłady włoskie potwierdzają fakt, że spółdzielnie usług socjalnych są bardzo bliskie pod względem swego modelu organizacyjnego innym organizacjom sektora gospodarki społecznej, takim jak fundacje, stowarzyszenia i organizacje NPO, które rozwijają swą przedsiębiorczość, organizując usługi i sprzedając je pod kontrolą administracji publicznej.

Współczesne organizacje spółdzielcze próbują także dostosowywać się do warunków globalizacji gospodarki. Niekiedy działają już jako wielkie korporacje, o złożonej strukturze organizacyjnej i formach własności. Są one zorientowane na maksymalizację zysku i zwycięstwo w ostrej międzynarodowej rywalizacji, zachowując przy tym wewnątrz grupy wartości i zasady spółdzielcze. Charakterystyczny może być tu przykład hiszpańskiej Korporacji Spółdzielczej Mondragon (Mondragon Corporacion Cooperativa - MCC) rozwijającej się od lat 40-tych w Kraju Basków. Powstała ona z jednego przedsiębiorstwa zatrudniającego 24 pracowników, tworząc dziś największy kompleks przemysłowy regionu, działający w trzech głównych sektorach: przemysłowym, gospodarczym i dystrybucyjnym. W skład samej tylko grupy przemysłowej wchodzi ok. 90 przedsiębiorstw różnych branż: budowlanej, samochodowej, inżynieryjnej, budowy maszyn, sprzętu AGD i in. Dystrybucji wytworzonych dóbr służy sieć spółdzielczych supermarketów EROSKI i MAXI. Kapitałowym zapleczem jest własny system bankowy z bankiem spółdzielczym Caja Laboral i towarzystwem ubezpieczeniowym Lagun – Aro. Ogółem MCC składa się z ponad stu przedsiębiorstw przemysłowych i usługowych oraz zaplecza logistycznego i finansowego innych instytucji takich jak własne szkoły, ośrodki badawczo - rozwojowe, wspomniane towarzystwo ubezpieczeniowe i bank oraz Międzyspółdzielczy Fundusz Wzajemny. Zatrudnia ona łącznie ponad 30 tys. osób, stanowiąc istotny czynnik rozwoju gospodarczo - społecznego regionu. Korporacja zademonstrowała swą siłę na początku lat 80-tych, prowadząc aktywną politykę ochrony miejsc pracy, organizując długoterminowe przenoszenie pracowników z różnych swych przedsiębiorstw, zapobiegając w ten sposób ich likwidacji i masowym zwolnieniom. Podczas kryzysu, który ogarnął wówczas Hiszpanię, korporacja Mondragon straciła zaledwie 0,6% miejsc pracy w regionie, gdzie bezrobocie wzrosło do 27%. Kluczową rolę w tym systemie spółdzielczym odgrywa własny bank, finansujący powstawanie nowych przedsiębiorstw i innych organizacji. Rozwój korporacji Mondragon stanowi dobry przykład funkcjonowania tzw. instytucji średniego szczebla, działających pomiędzy podstawowymi jednostkami gospodarczymi a strukturami szczebla makro takimi jak rząd, ministerstwa, parlament, bank centralny i organizacje międzynarodowe. Sukces tej sprawnej organizacyjnie i silnej ekonomicznie struktury przyczynił się do ożywienia inicjatyw spółdzielczych w Kraju Basków, gdzie powstało ok. 40 podobnych ośrodków przedsiębiorczości, skupiających obok spółdzielni (głównie pracy) także inne organizacje, np. ubezpieczeniowe. Korporacja Mondragon występuje już jako silny partner gospodarczy władzy państwowej i samorządów nie tylko w skali regionu i kraju, lecz również prowadzi interesy na rynkach międzynarodowych. Warto odnotować, że uczestniczyła w prywatyzacji polskiej firmy Wrozamet S.A., wytwarzającej sprzęt gospodarstwa domowego, której jest udziałowcem.

Współczesna spółdzielczość, jak świadczą podane wyżej przykłady, uczestniczy w rozwiązywaniu ważkich problemów gospodarczo – społecznych przede wszystkim w swoich regionach, w skali lokalnej, choć nie brak przykładów sukcesów w większej skali w warunkach globalizacji. Działania te podejmowane są początkowo przez często spontanicznie i całkowicie dobrowolnie tworzone różne grupy wzajemnej pomocy i wzajemnego interesu, funkcjonujące niekiedy w formule spółdzielczej. Elastyczność spółdzielczych form współdziałania pozwala zastosować je dla potrzeb różnych grup i środowisk w skali lokalnej. Tam głównie znajduje ona sprzyjające środowisko i odnosi największe sukcesy, nie zatracając własnej tożsamości jako samopomocowego ruchu społecznego. Jednak spółdzielcze sukcesy w większej skali społecznej gospodarki rynkowej nie wydają się możliwe bez odpowiedniej polityki społecznej państwa, zorientowanej na rozwijanie współpracy różnych typów NPO z władzami, zwłaszcza na szczeblu lokalnym oraz umiejętnie wykorzystanie funduszy pomocowych Unii Europejskiej, tam, gdzie to jest możliwe. Pojawiające się coraz liczniej różne nowe spółdzielnie, a zwłaszcza usług socjalnych osiągnęły nie tylko sukces rynkowy, stały się także partnerem władz w zagospodarowaniu funduszy przeznaczonych na ochronę zdrowia i pomoc społeczną oraz przeciwdziałanie bezrobociu. Włączyły w sferę decyzyjną samych rozproszonych dotąd odbiorców tych świadczeń, współuczestniczących w ich finansowaniu. Współpraca tych organizacji z władzami umożliwiła bardziej efektywne wykorzystanie środków publicznych. Dobrymi rezultatami pochwalić się mogą także różne rządowe programy pomocowe realizowane we współpracy z organizacjami społecznymi NPO, różnymi fundacjami i spółdzielniami. Mają one na celu produktywizację różnych grup ludności (imigrantów, bezrobotnych, kobiet, młodocianych, niepełnosprawnych) z udziałem samych zainteresowanych znalezieniem zatrudnienia w różnych typach organizacji spółdzielczych, wyzwalając ich aktywność społeczną. Spółdzielcze wzory działania (wsparte jednak odpowiednimi formami pomocy organizacyjnej i funduszami państwa lub organizacji ponadpaństwowych) znajdują potwierdzenie na szczeblu regionalnym i krajowym, a nawet i globalnym, przyczyniając się do rozwoju ekonomicznego biedniejszych terenów oraz widocznej aktywizacji zawodowej i społecznej miejscowej ludności, co przyczynia się do zmniejszenia migracji zarobkowych.

---
Autor referatu: Prof. dr hab. Zofia CHYRA-ROLICZ (Instytut Historii Akademia Podlaska). Tytuł oryginalny: Spółdzielczość w aktywizacji dyskryminowanych grup społecznych w krajach wysoko rozwiniętych.
---
_________________
Henryk Mościbrodzki
sygnatariusz POWNAS
[Skype: url=callto://spl908455/]spl908455[/url] =============
POWNAS jest ruchem społecznym działającym na rzecz rozwoju autentycznej spółdzielczości


Ostatnio zmieniony przez Henryk dnia Czw Mar 16, 2006 7:40 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG WP Kontakt TLEN
administrator
Ekspert


Dołączył: Sep 28, 2005
Posty: 80

PostWysłany: Sro Mar 15, 2006 12:48 pm    Temat postu: Spółdzielczość Odpowiedz z cytatem

Ja wymiękam Smile
Cały czas o czymś takim myślę i marzę...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij email Odwiedź stronę autora
Henryk
Senior


Dołączył: Mar 01, 2006
Posty: 10
Skąd: Gliwice - os. Obrońców Pokoju

PostWysłany: Sro Mar 15, 2006 8:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W Polsce jest bezrobocie, i coś z tym trzeba zrobić. Ruch - w pierwszej kolejności - należy do samych zainteresowanych, ponieważ władza - na takie "pierdoły" - nie ma czasu. Polecam również przemyślenia Stefana Bratkowskiego "Kilka sposobów na niemożliwość, czyli poradnik dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić".

Pozdrawiam serdecznie,
_________________
Henryk Mościbrodzki
sygnatariusz POWNAS
[Skype: url=callto://spl908455/]spl908455[/url] =============
POWNAS jest ruchem społecznym działającym na rzecz rozwoju autentycznej spółdzielczości
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG WP Kontakt TLEN
administrator
Ekspert


Dołączył: Sep 28, 2005
Posty: 80

PostWysłany: Pon Mar 20, 2006 7:13 am    Temat postu: Spółdzielczość Odpowiedz z cytatem

Henryk napisał:
W Polsce jest bezrobocie, i coś z tym trzeba zrobić. Ruch - w pierwszej kolejności - należy do samych zainteresowanych, ponieważ władza - na takie "pierdoły" - nie ma czasu. Polecam również przemyślenia Stefana Bratkowskiego "Kilka sposobów na niemożliwość, czyli poradnik dla tych, którzy nie wiedzą, że nic się nie da zrobić".

Pozdrawiam serdecznie,


Cały czas zastanawiam się jak mógłbym pomóc, lub nawet czynnie zaangażować się w tego typu przedsięwzięcie... Bardzo proszę o wszelkie sugestie na admin@frombork.net
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij email Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Frombork.NET Strona Główna -> Gospodarka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Copyright 1999-2011 eM.
Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie zamieszczonych materiałów, bez zgody autora zabronione.